Domowe sposoby to nie tylko rozwiązania dla zdesperowanych, ale patenty, które są wykorzystywane już nawet od kilku pokoleń. Instrukcje.

Coraz częściej sięgamy po metody leczenia, które są jak najbardziej naturalne. Nie chcemy już w siebie pchać nie wiadomo jakie ilości chemii, tabletek, zastrzyków.

Mało osób wie o tym, iż nasze ciało i wiele punktów na nim, ma możliwość uleczenia nas, przynajmniej z bólu danej kończyny, czy nawet narządów wewnętrznych, jak wątroba! Wystarczy znać te punkty oraz dobrze i umiejętnie je masować.

Metoda takiego leczenia nazywa się su-jok (z japońskiego su – ręka, jok – noga). Wymyślił ją Park Jae Woo, uczony profesor z Seoul University. Metodę tę wprowadził w latach 80 ubiegłego wieku. Metoda została podpięta pod dziedzinę refleksologii – nauce o refleksach, które znajdują się w stopach i dłoniach.

Mówi ona o tym, iż nerwy, które się w nich znajdują, mają bezpośrednie połączenie ze wszystkimi gruczołami, organami oraz częściami ciała. Polega ona na „chodzeniu” kciukiem i palcami po danych punktach ciała z tym samym uciskiem.

Zwolennicy takiej metody twierdzą, iż takie punkty na naszym ciele nazywają się biologicznie aktywnymi, dlatego prawidłowo aktywując je, jesteśmy w stanie „połączyć” się z inną, zazwyczaj chorą, częścią ciała. Metoda ta nie ma żadnych przeciwwskazań, dlatego może stosować ją dosłownie każdy.

Nie ma w niej również nic skomplikowanego – wystarczy popatrzeć na schemat raz, aby zrozumieć, na czym polega jej działanie i jak ją wykonywać. Przedstawiamy kilka technik su-jok, względem bólu różnych miejsc:

Ból zębów

error: Treść zabezpieczona !!